Deus Est Machina

  Kabała i Hermetyzm w praktyce

Mysterium Dei

Starożytna mądrość w nowożytnych słowach

Dusza, czyli wewnętrzne dziecko

Dusza w każdym z nas, potocznie zwana wewnętrznym dzieckiem lub ciałem astralnym jest najbardziej nielogiczną częścią człowieka. Dusza nie myśli- dusza czuje. Jest stworzeniem magnetycznym, emocjonalnym i myśleć w ogóle nie chce. Łącznikiem z nią jest podświadomość, która aby móc komunikować ją z ciałem posiada cechy zarówno duszy jak i ciała. Jednak podświadomość to tylko łącznik z duszą, 

Wewnętrzne dziecko to część każdego człowieka, i każdy kiedyś się z nim skonfrontuje. Ma swoje upodobania, poglądy i fochy. Jest duszą inaczej mówiąc- dlatego jest taka nieokiełznana. Tak jak duch myśli- tak dusza czuje, i tylko czuciem potrafi świat badać. 

Co daje duszy życie?

Światło.

Dusza to "człowiek właściwy", emocjonalna istota, która żywi się energią zwaną we wszystkich religiach "światło". To siła życiowa, która pozwala duszy funkcjonować. Aby zrozumieć przepływ energii w człowieku trzeba najpierw pojąć czym jest to słynne światło. To bardzo ciekawa definicja, bowiem posiada wiele znaczeń i kontekstów. Tym jednym słowem określane jest dziś wiele rzeczy, nie zawsze ze sobą spokrewnionych. Oto co rozumie się przez "światło" w naukach mistycznych.

Pojęcie „światła” jest w naszych definicjach zakorzenione tak głęboko, że często nie rozumiemy już jego sensu. Mawiamy „i stało się światło”, „niech światłość wiekuista”, „oświecony” i tak dalej… zupełnie bezsensownie. Proszę się nie gniewać, ale tak właśnie jest. Ukazaniem jak ważne są definicje w naszych życiach zajmuję się w swojej książce, tu tylko chcę wyjaśnić jak szkodliwe jest używanie pojęcia, które ma jednocześnie pozytywną i negatywną definicję. Podstawowa, czyli ta najbardziej przyziemna definicja światła, to po prostu widzialne promieniowanie elektromagnetyczne jednak pomieszanie jej z definicją mistyczną wymaga wielu przemyśleń. W mistycyzmie bowiem „światło” to po prostu rozkosz. Poczucie spełnienia, radości, przyjemność i ekstaza. Powstaje, gdy do fizycznego ciała dodaje się sygnał z ducha. Duch z kolei, to wibracje mentalne, czyli myśli. Stąd oświecenie na przykład oznacza nagłe pojęcie zagadnień wcześniej niepojętych, a „naświetlić sprawę” oznacza ją po prostu wyjaśnić. To nie ma jednak nic wspólnego z fizycznym pojęciem światła i wymieszanie obu tych definicji w jednym słowie jest na wskroś szkodliwe. Światło w pojęciu duchowym, w człowieku, pojawia się gdy ten czuje wspomniane wcześniej drgania, dzieje się tak gdy ciało, dusza i duch współpracują. Jednak, jako że dusza jest zupełnie nielogiczna, to wprowadzanie jej definicji tak sprzecznych blokuje jej wykonywanie swojej funkcji. Dusza ma dopisywać znaczenia emocjonalne do tego, co ciało odbiera jako myśli – anteną w mózgu. Taka jest rola duszy i funkcja światła w człowieku. Gdy nie ma się jej poukładanej w sobie, nosi się na stałe blokadę przed światłem. Tak po prostu.

A samo światło to nic innego jak słynna prana, mana, ki, chi, witalność lub po prostu energia życiowa. Ma ona wiele postaci, spośród których najważniejszą dla człowieka jest czyste światło, uniwersalna, surowa energia życiowa, którą dusza rozsyła po ciele.