Deus Est Machina

  Kabała i Hermetyzm w praktyce

Mysterium Dei

Starożytna mądrość w nowożytnych słowach

Zamknięte koło myśli i emocji

Myśli tworzą emocje, a te z kolei filtrują kolejne myśli, które uznajemy za istotne i całą sztuką jest wyrwanie się z tego zaklętego kręgu – zapanowanie nad nim. To filtrowanie myśli polega na ładowaniu tylko niektórych z nich siłą witalną, umożliwiającą im kondensowanie się w świadomości ciała fizycznego. Powoduje to, że każda myśl przechodząc przez ten filtr jest ładowana sygnałem „to ma się udać” lub „to ma się nie udać” i niezależnie jakiej jest częstotliwości będzie skuteczna tylko na tyle, na ile filtr emocji pozwoli. W każdym z nas jest wielki magnes, który pełni rolę tego filtra. Tym magnesem jest serce – lub raczej oba serca, bo człowiek w postaci astralnej ma dwa serca. Jeśli jest ono przepełnione radością, miłością i autorytetem – powoduje przepływ energii elektrycznej (żywiołu ognia) od góry w dół, wtedy realizacja naszych myśli będzie pozytywna. Gdy jesteśmy przepełnieni goryczą, smutkiem czy żalem – magnes powoduje przepływ energii od dołu w górę i wtedy każda myśl zrealizuje się odwrotnie do naszych pragnień. Nazywa się to odwróceniem polaryzacji w człowieku, czy mniej technicznie – zatruciem własnej energii witalnej. Aby to sobie zobrazować wystarczy popatrzeć na pole magnetyczne dokoła magnesu. Tam, gdzie jest niebieski biegun (północny- N) pole magnetyczne wypycha elektrony, a tam gdzie jest czerwony (południowy S) przyciąga. Strumień elektronów zawsze jest popychany od niebieskiego do czerwonego. W człowieku jest tak samo- głowa powinna być biegunem niebieskim –N, a nogi południowym- S. To jest zdrowy przepływ energii i tak ma człowiek przepełniony miłością. To dlatego miłość tak wszystko w życiu ułatwia. Człowiek pełen goryczy ma odwrotnie i jest on wtedy szkodliwy zarówno dla siebie, jak i swojego otoczenia. Pierwszym, o co warto zatem zadbać odnośnie anatomii mistycznej w samym sobie jest utrzymanie prawidłowej polaryzacji przepływu światła. Każdy z nas jest soczewką na światło – i to soczewkowanie właśnie na zasadzie magnesu się odbywa. Bez przepracowania tego tematu lepiej magii nie dotykać, gdyż wywoła się jedynie pogorszenie własnej sytuacji.  Naukowcy zdołali nawet zobrazować pole elektro-magnetyczne ludzkiego serca, ten obraz to torus (obwarzanek) rozchodzący się na ok 2 metry od osi kręgosłupa, którego powstanie można sobie wyobrazić jako obrócenie serca wokół samego kręgosłupa. Jest to dokładnie ten sam kształt, jaki mają pasy radiacji wokół Ziemi, zwane pasami Van Allena. Te pasy stanowią dla Ziemi podstawową ochronę magnetyczną i tak samo działa pole samego serca. Oto ilustracja:

Punkt centralny tego pola można określić jako poziom świadomości jednostki ludzkiej. U ludzi zakorzenionych w czysto fizycznym podejściu do świata jest on umiejscowiony niżej, opiera się o czakry brzuszne, u ludzi, którzy wykonali już jakąś pracę ze swoją świadomością jest on przesunięty do góry. U zwierząt jest umiejscowiony w dolnym dantianie (pod pępkiem), u ludzi w środkowym (splot słoneczny), a celem ewolucyjnym ciała ludzkiego jest przeniesienie go do górnego- trzeciego oka, co jest już dla ludzi możliwe.  Zatem ilustracje pokazujące to pole zazwyczaj pokazują przykładowe jego umiejscowienie, nie u każdego rozchodzi się wokół tego samego punktu. Dokładniej napiszę o tym w następnym rozdziale. Tu chcę skupić się na funkcji tego zjawiska.

Jak pisałem w poprzedniej książce mózg ludzki jest odbiornikiem myśli od ducha, nie jest ich generatorem. Potrafi wybierać które myśli odbierać- a które pomijać. Watro więc dodać, że wyżej ukazane pole powoduje, że mózg staje się czuły na myśli zabarwione jakością tego pola (częstotliwością i polaryzacją), a nieczuły na myśli nieharmonizujące z tą jakością. Tworzy to swoistą pętlę. Mózg swoim skupieniem może generować drgania elektryczne, które w sercu objawiają się jako magnetyzm emocjonalny – a ten z kolei wpływa znowu na mózg izolując go od myśli niezgodnych z pierwotnym zabarwieniem. Zamknięte koło. Wielu ludzi posiada odwróconą polaryzację serca – czyli stan, gdy biegun północny jest na dole a południowy u góry i nawet o tym nie wie. Wspominam o tym dokładniej w rozdziale o chaosie. Taki stan jest niebezpieczny, gdyż powoduje, że serce (czyli dusza – jest już dla Czytelnika zrozumiałe, że pisząc o sercu mam na myśli ukazaną moc duszy w przysłowiowym sercu) sabotuje wszelkie ludzkie plany. Mówiąc językiem młodzieży „robi nam ziaziu i konkretnie wbrew”.  Gdy serce generuje właściwe pole magnetyczne energia witalna ładowana jest twórczo, gdy zaistnieje sytuacja odwrotna ta energia ładuje się niszczycielsko. Mówiąc najdokładniej jak się da wewnątrz kręgosłupa powinien być wytworzony słup energii płynący w górę, a po bokach w dół. Zrozumienie tego zjawiska w sposób obrazowy pomaga duszy leczyć stany odwróconej polaryzacji – dusza sama uczy się jak powinna to pole generować. W ludzkich emocjach stan prawidłowy objawia się jako poczucie radości i miłości i takiego wzoru najlepiej jest używać do przywracania poprawnego obiegu energii. Śmiech to zdrowie, prawda? Dokładnie. Tajemnica anatomii mistycznej to potwierdza, gdyż śmiechem można bardzo łatwo ten stan naprawić. Dobrym humorem można go bezproblemowo utrzymać. W innym miejscu książki wspominam o kilku drganiach mentalnych ukazujących sposób kontroli nad sercem – wystarczy je przywołać z pamięci i skupić na nich uwagę. Gdy się zdenerwujesz spróbuj wymówić gniewnie słowo „bąbelki”, a odczujesz na własnej skórze jak natychmiastowe przebiegunowanie działa. W magii hermetycznej i kabale  używa się do tego personifikacji jakiegoś „oblicza Boga”, czyli cnoty. Przywołuje się na przykład radość dziecka, stawia ją za sobą i wchodzi w nią plecami. Działa dokładnie tak samo…. Tylko, że bąbelki są łatwiejsze. Zwróć uwagę drogi Czytelniku, że zamknięte koło myśli i emocji może być bardzo destruktywne. Ludzie często wpadają w spiralę emocji, której w pewnym momencie już nie mogą kontrolować. Utrzymanie tej kontroli jest w oczach Opatrzności wyznacznikiem dojrzałości jednostki zaopatrzonej w ciało, duszę i ducha – czyli człowieka. Kontrola ta otwiera wiele bram mądrości.

Każdy z nas jest soczewką na światło, a nie da przesiąkać boskimi cechami na smutno. Bez przepracowania tego tematu lepiej magii w ogóle nie dotykać, gdyż wywoła się jedynie pogorszenie własnej sytuacji. Jest kilka metod, jakimi można się posługiwać przy sterowaniu tą polaryzacją. Najprostsza to spanie w osi północ-południe z głową na północ. Biorąc pod uwagę to, co napisałem powyżej sposób ten jest wręcz oczywisty i intuicyjny. Wiąże się z nim jednak pewien test – mianowicie, gdy ułożenie z głową na południe wydaje nam się „pasować” duża bardziej niż na północ, jest to wyraźny wskaźnik, że mamy w kwestii polaryzacji własnego przepływu energii coś do przepracowania. Człowiek powinien naturalnie czuć się lepiej z głową na północ, stan odwrotny wskazuje, że warto się przyjrzeć własnemu systemowi energetycznemu.

Zwróć też uwagę, że często, gdy pozwolimy sobie na niedbałość o tę kontrolę dochodzi do sytuacji, że musimy walnąć pięścią w stół aby sytuacje dokoła nas zaczęły się naprawiać – powyżej opisane zjawisko także i to tłumaczy. Zauważ proszę, że gdy w człowieku energia witalna jest raz spolaryzowana twórczo, a za chwilę destruktywnie dochodzi do momentu napięcia pomiędzy nimi, które musi zostać rozładowane. Wtedy aby uwolnić pozytywne skutki swoich myśli trzeba właśnie wyrzucić z siebie ten ładunek. Zazwyczaj kończy się to tak, że ładunek destruktywny zostanie uwolniony w najbliższe otoczenie – przyswój zatem mądrość walenia pięścią w stół gdy trzeba, ale tylko w stół i bez świadków, czyli hamuj zasięg swojego rozładowania. Ładunek pozytywny za to uwolni się jako drugi – i jego już nie hamuj, natychmiast po uwolnieniu negatywnego włącz w głowie płytę „Bąbelki” i niech konstruktywna energia płynie w Twoje otoczenie. Mam nadzieję, że powyższy opis polaryzacji ludzkiej energetyki będzie dla każdego Czytelnika pomocny na resztę życia.